| Po smierci Wasila Bykaua Byl zbyt wybitna postacia, zeby
dalo sie jego smierc przemilczec. Lukaszenko moze urzadzic panstwowy pogrzeb
Bykaua i nawet rozplakac sie nad jego trumna Bykau byl powaznym kandydatem do literackiej Nagrody Nobla. Wiem o tym od Jerzego Giedroycia, ktory czynil starania w tym kierunku. Nobel dla Bykaua ratowalby sama Bialorus, podnioslby ja z kolan. Jest to terytorium kolonialne, w ktorym wladze sprawuje rezim bez swiadomosci narodowej. Wytepiono szkolnictwo bialoruskie. Na przyklad w Grodnie nie ma ani jednej szkoly bialoruskiej, sa tylko rosyjskie i jedna polska. Kierowanie istniejacym w Minsku liceum z wykladowym bialoruskim powierzono ostatnio jakiejs pani z nomenklatury, ktora nie zna tego jezyka. To sa kpiny z wlasnej kultury i narodu. Bykau byl zbyt wybitna postacia, zeby dalo sie jego smierc przemilczec. Obawiam sie jednak, ze ktos moze podpowiedziec Lukaszence, zeby sobie przywlaszczyl pamiec po pisarzu i wykorzystal ja w celach propagandowych. On moze urzadzic uroczysty, panstwowy pogrzeb Bykaua i nawet rozplakac sie nad jego trumna. I wtedy okaze sie, ze Lukaszenko nie jest wrogiem jezyka i kultury bialoruskiej, postimperialnym slugusem, ale patriota. Niedawno w przemowieniu Lukaszenki, ktory wzorem Fidela Castro wystepuje czesto i dlugo, uslyszalem wiadomosc zdumiewajaca. Oswiadczyl, ze wychowal sie na wierszach Bykaua. Z tego, co wiem, Bykau pisal powiesci i opowiadania, ale nie poezje. Mozna sie wiec spodziewac zalobnej fety na czesc Bykaua na skale panstwowa. Ale w tym nie bedzie zadnej szczerosci, tylko cwaniactwo.
|